Z Radzionkowa bez punktów.

Faworytem meczu trzeciej kolejki drugiej ligi siatkarek pomiędzy Sokołem Radzionków a Polonią Łaziska były gospodynie. Podopieczne Sławomira Rubina jechały na mecz osłabione i w spotkaniu z wiceliderem praktycznie mogły przeciwstawić miejscowym wolę walki i ambicję. Atuty czysto siatkarskie były po stronie miejscowych. W pierwszym secie Polonia wyszła na parkiet chyba zbyt mocno „spięta” i miała zbyt wiele do powiedzenia. Tym bardziej, że gospodyniom „wchodziło” wszystko, więc przegrała seta gładko do 14. W drugim przyjezdne zagrały już lepiej i choć wynik tej partii na to nie wskazuje, to walczyły o każdą piłkę. Najwięcej kłopotów sprawiły gospodyniom w secie trzecim, którego wprawdzie też nie wygrały, ale były bliskie pozostania w meczu. Przez większą część meczu grały na zasadzie punkt za punkt i gdyby uniknęły kilku błędów oraz nie zabrakło „siły ognia” potrzebnej zdobycia jeszcze kilku punktów, losy tego spotkania mogły się ułożyć inaczej. 

Sokół Radzionków - Polonia Łaziska Górne 3:0 (25:14, 25:18, 25:21)

Pozostałe wyniki:

Częstochowianka Częstochowa - AZS Uni Opole 0:3 (21:25, 27:29, 15:25)

Łaskovia Łask - MKS Świdnica 1:3 (21:25, 25:20, 13:25, 18:25)

Sokół 43 Katowice - Zorza Wodzisław Śląski 1:3 (21:25, 25:21, 18:25, 21:25)

KS Olimpia Jawor – vacat

Tabela po trzeciej kolejce

1. KABODOS MKS Sokół Radzionków  3  8  9:3  278:214

2. ECO AZS Uni Opole             2  6  6:1  174:155

3. Częstochowianka Częstochowa   3  5  6:5  239:243

4. MKS Świdnica                  3  5  7:7  290:284

5. ŁMLKS Łaskovia Łask           3  4  7:7  292:295

6. MKS Zorza Wodzisław Śląski    3  4  6:7  265:290

7. KS Olimpia Jawor              2  3  4:3  167:150

8. Sokół 43 AZS AWF Katowice     2  1  3:6  184:203

9. KS Polonia Łaziska Górne      3  0  0:9  170:225

Do jaskini lwa.

Bez wygranego seta i bez czołowej zawodniczki, Zofii Stawarskiej, którą kontuzja wyłączyła z gry na trzy lub cztery tygodnie, jadą siatkarki Polonii na mecz do Radzionkowa z MKS-em Sokół. To wyjazd do „jaskini lwa”, gdyż Sokół jest wiceliderem z dorobkiem dwóch zwycięstw, (3:1 z Zorzą Wodzisław oraz 3:2 z MKS-em Świdnica) i wydaje się, że gospodynie są zdecydowanymi faworytkami tej konfrontacji. W sporcie nie ma jednak rzeczy niemożliwych i nie należy stawiać łaziszczanek na przegranej pozycji. Muszą tylko wyrzucić z głowy dotychczasowe przeciwności losu, czyli dwie porażki i kontuzję koleżanki. Z tym rywalem w poprzednim sezonie wprawdzie dwukrotnie przegrały po 1:3, ale w Radzionkowie powalczyły i napędziły miejscowym sporo strachu. Nic nie stoi na przeszkodzie, by tę niezłą postawę z poprzedniego sezonu powtórzyć i powalczyć o jakąś zdobycz. Najlepiej punktową.

Mecz Sokoła z Polonią rozegrany zostanie w sobotę, 8 października o godzinie 17.00 w hali sportowej MOSiR w Radzionkowie, przy ulicy Knosały 16.

Post Scriptum do meczu z Częstochowianką.

W sobotnim meczu siatkarki Polonii uległy na własnym parkiecie Częstochowiance 0:3. Oprócz meczu w Łaziskach, rozegrano drugą kolejkę ligi, w której uzyskano rezultaty:

Zorza Wodzisław Śląski - Łaskovia Łask 2:3 (19:25, 25:20, 22:25, 25:23, 10:15)

MKS Świdnica - Sokół Radzionków 2:3 (22:25, 26:24, 25:17, 11:25, 9:15)

AZS Uni Opole – KS Olimpia Jawor 3:1 (19:25, 25:23, 25:20, 26:24)

Sokół 43 Katowice – vacat

Tabela po dwóch kolejkach:

1. Częstochowianka Częstochowa 2  5  6:2  176:164

2. KABODOS MKS Sokół Radzionków  2  5  6:3  203:161

3. ŁMLKS Łaskovia Łask           2  4  6:4  215:200

4. ECO AZS Uni Opole             1  3  3:1   95: 92

5. KS Olimpia Jawor              2  3  4:3  167:150

6. MKS Świdnica                  2  2  4:6  195:207

7. Sokół 43 AZS AWF Katowice     1  1  2:3   99:107

8. MKS Zorza Wodzisław Śląski    2  1  3:6  169:205

9. KS Polonia Łaziska Górne      2  0  0:6  117:150

Biednemu wiatr w oczy wieje.

I jak tu nie wierzyć w ludowe porzekadła. To o wiejącym wietrze w oczy, jak ulał pasuje do wydarzeń pierwszego meczu siatkarek Polonii we własnej hali. Nie dość, że zespól jest mocno przebudowany i nie tworzy jeszcze monolitu, to na dodatek w sytuacji, kiedy „idzie” i gra dobrze, traci jedną z podstawowych zawodniczek, co sprawia, że gra się „posypała”, a to natychmiast znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Polonia przegrała z Częstochowianką 0:3 i po dwóch kolejkach ma zerowy dorobek tak punktowy, jak i setowy.

Pierwszy set nie zapowiadał dramatu. Gospodynie walczyły, wykorzystały atut własnego parkietu przy zagrywce, pokazały kilka niezłych obron w polu i ataków, szczególnie w wykonaniu Angeliki Bruderek. Prowadziły i kiedy set wkraczał w decydującą fazę, przydarzyło się nieszczęście. Kontuzji nogi doznała Zofia Stawarska i to był punkt zwrotny tego seta, a może i meczu. Podopieczne Sławomira Rubina „stanęły”, zamiast na boisku, myślami pewnie były przy koleżance, a to natychmiast wykorzystały częstochowianki, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wygrały go do 21, podcinając zawodniczkom Polonii skrzydła.

Otwarcie w Łaziskach.

Siatkarki drugiej grupy II ligi zainaugurowały sezon w ubiegłym tygodniu. Dla podopiecznych Sławomira Rubina nie była udana, gdyż przegrały w Jaworze z Olimpią 0:3. W nadchodzący weekend łaziszczanki będą miały okazję pokazać się własnej publiczności, otwierając rozgrywki na „swoim” parkiecie. Ich rywalem będzie AJD Częstochowianka. Ekipa spod Jasnej Góry w pierwszym meczu pokonała MKS Świdnicę 3:2 (20:25, 25:22, 16:25, 25:20, 15:10) i plasuje się na czwartym miejscu w tabeli. W poprzednim sezonie te dwa zespoły potykały się ze sobą dwukrotnie i dwukrotnie po 3:0 zwyciężyły częstochowianki. Pora „odwrócić kartę” i zdobyć pierwsze punkty.

Mecz Polonii z Częstochowianką rozegrany zostanie w nadchodzącą sobotę, 1 października o godzinie 18.00, w hali sportowej MOSiR, przy ulicy Ogrodowej 50. Zapraszamy kibiców nie tylko siatkówki, emocje gwarantowane!

Nikt nie mówił, że będzie łatwo.

W sobotę rozpoczęły rozgrywki siatkarki drugiej ligi. Polonia na inaugurację sezony wyjeżdżała do Jawora, by zmierzyć się z tamtejszą Olimpią. Jak wiemy, zespół Polonii jest mocno przebudowany, ale podobnie jest też w ekipie z Jawora. Stąd też mecz był niewiadomą i każdy wynik był możliwy. Niestety, inauguracja ligi okazała się dla ekipy z Łazisk niepomyślna. Podopieczne Sławomira Rubina przegrały 0:3 i na pierwsze punkty muszą poczekać. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo…

Pierwszy set rozpoczął się pomyślnie, ale optymizm przyjezdnych trwał do stanu 11:11. Przy tym wyniku miejscowe atakami ze środka odskoczyły na 14:11 i na zagrywkę podeszła Deptuch. W złym momencie dla ekipy Polonii, gdyż zagrywka jej „siadła” i pięcioma asami pozwoliła odskoczyć Olimpii na 19:11. Było po secie. Gospodynie wygrały go do 15.

W drugiej partii na początku, ale krótko było równo, a potem gospodynie zdobyły kilka oczek przewagi i pomimo ambitnej postawy Polonii, kontrolowały wydarzenia na parkiecie, wygrywając seta do 20.

Podobnie było w partii numer trzy, która zakończyła się takim samym wynikiem jak druga i była setem kończącym ten mecz. Szkoda, bo gdyby Polonia wygrała choć jedną partię, podbudowałaby swoje morale prze następnym meczem. A tak, trzeba będzie robić to na treningach.

KS Olimpia Jawor - Polonia Łaziska Górne 3:0 (25:15, 25:20, 25:20)

 

Sponsorzy i partnerzy klubu