Grała młodzież.

Poniżej przedstawiamy wyniki meczów młodzieżowych zespołów Polonii Łaziska

 

IV Liga Okręgowa Junior A1 - rocznik 1998

 

Czarni Piasek - MOSiR Polonia Łaziska  3:3

bramki: Mateusz Pitrasz, Dawid Fuchs i Kamil Karpowicz

 

IV Liga Okręgowa Trampkarz C1 - rocznik 2002

 

9.10.16

MOSiR Polonia Łaziska - Unia Bieruń Stary  9:3

 

1.10.16

MOSiR Polonia Łaziska - JUWE Tychy-Jaroszowice 3:2

Porażka rezerw.

W meczu ósmej kolejki tyskiej Klasy B, drugi zespół Polonii uległ na własnym stadionie rezerwom MKS-u Lędziny 2:3 ( 0:2). Obydwie bramki dla łaziszczan zdobył Bartosz Smyla w 46 oraz 47 minucie gry. W tabeli ligowej rezerwy Polonii zajmują 6 miejsce z 13 punktami na koncie. 

 

 

Zgubiona forma Polonii.

Polonia przegrała ligowy mecz z MKS-em Lędziny i to w fatalnym stylu. Dobrą grę pokazała tylko na początku spotkania, do momentu kontuzji Badury. Potem dobra dyspozycja prysnęła jak mydlana bańka, a efektem tego była porażka. Mimo tego, że przez pół godziny grała z przewagą jednego zawodnika.

Gospodarze rozpoczęli z animuszem, inicjując od pierwszego gwizdka arbitra groźne akcje na bramkę lędzinian. W siódmej minucie byli bliscy objęcia prowadzenia i wtedy w zamieszaniu programowym urazu doznał Badura. Na tyle groźnego, że musiał opuścić murawę. Wobec absencji Mazurka, gospodarze zostali bez skrzydłowego. Zamieszanie związane z kontuzją i zmianą w składzie wykorzystali goście, oddając groźne strzały w dziewiątej, 13 i 21 minucie. I nie strzały były powodem do niepokoju, ale przewaga, jaką uzyskał zespół z Lędzin. Na szczęście gospodarze zdołali opanować sytuację. Golem. W 26 minucie akcję prawym skrzydłem rozpoczął Gielza. Pociągnął z piłką w kierunku linii końcowej, ściął do środka, przerzucił piłkę na drugą stronę, gdzie był Dubaniewicz, który spokojnie umieścił piłkę w siatce. Był to pierwszy gol Łukasza w zespole seniorów. Przyjezdni ruszyli do odrabiania straty, ale bliżsi strzelenia drugiej bramki byli gospodarze. W 38 minucie po wrzutce Korcza, główkował Łęszczak, ale trafił w boczną siatkę. W odpowiedzi, dwie minuty później, po rzutach rożnych, dwukrotnie Rafała Franke sprawdzili lędzinianie. Zrobili to raz jeszcze w ostatniej akcji pierwszej połowy, ale na strachu się skończyło.

Zagrać jak dotychczas.

W 11 kolejce Polonia na własnym stadionie czeka na „przyjaznego” dla siebie rywala – MKS Lędziny, z którym w Łaziskach jeszcze nie straciła punktu. Lędzinianie są tegorocznym beniaminkiem czwartej ligi i po dziesięciu kolejkach plasują się na ósmym miejscu w tabeli z dorobkiem 16 punktów. Na zdobyte 16 punktów złożyło się pięć zwycięstw, jeden remis oraz cztery porażki, 20 bramek strzelonych i 11 straconych. Na obcych boiskach lędzinianie wywalczyli siedem punktów, wygrywając dwa mecze i jeden remisując, zdobywając pięć goli i cztery tracąc.

Początki klubu z Lędzin sięgają lat dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to Karol Ficek, Wilhelm Hachuła i Alojzy Jarosz założyli drużynę piłkarską. W roku 1932 roku miejscowi bezrobotni wybudowali boisko sportowe wraz ze strzelnicą i klub zyskał osobowość prawną. W rok później powstał Piłkarski Klub Sportowy Piast Lędziny, którego pierwszym prezesem został Karol Ficek. Do rozgrywek w klasie „C” został zgłoszony w roku 1937. W lipcu 1945 roku została zmieniona nazwa klubu, zgodnie z duchem ówczesnych czasów, na Robotniczy Klub Sportowy Piast Lędziny, by trzy lata później przemianować się na Górniczy Związkowy Klub Sportowy Piast Lędziny. W 1953 roku mecenat nad klubem objęła kopalnia Ziemowit i wróciła nazwa Górnik Lędziny. W tym czasie klub odnosił bardzo wiele sukcesów, z których największym był awans do III ligi. Po dziewięciu latach gry w tej klasie rozgrywek, w roku 1972 drużyna Górnika spadła do klasy międzywojewódzkiej. W roku 1976 roku, kiedy to decyzją władz politycznych i gospodarczych regionu Górnika Lędziny wchłonął GKS Tychy. Klub Sportowy „Górnik” został reaktywowany 17 sierpnia 1984 roku i po sezonie drużyna seniorów uzyskała awans do klasy „B”. W 1988 roku opracowano program naprawczy reaktywowanego klubu i od tego czasu drużyna seniorów co roku wywalczała awanse do wyższej klasy, by wreszcie w sezonie 1993/1994 zdobyć po 31 latach osiągnąć trzecią ligę. W 1998 roku, w wyniku reformy rozgrywek MKS Lędziny spadł do IV ligi, w której występował do 2005 roku. Po kolejnej degradacji do ligi okręgowej, lędzinianie wrócili w szeregi czwartoligówców w sezonie 2015/2016 i aktualnie są beniaminkiem tej klasy rozgrywek. Obecnie MKS jest klubem jednosekcyjnym, prezesem jest Mirosław Szyndlar, a trenerem - Sebastian Idczak.

Zwycięstwo z rezerwami ZET-u Tychy.

Druga drużyna Polonii występująca w  rozgrywkach klasy B podokręgu tyskiego w  meczu  7 kolejki  wygrała na wyjeździe z rezerwami ZET-u Tychy 1:0. Bramkę dla łaziszczan  po 50 metrowym indywidualnym rajdzie zdobył 15-letni Oskar Wolny w 51 minucie spotkania. Rezerwy Polonii po sześciu rozegranych meczach (  do rozegrania zaległy mecz 2 kolejki z LKS-em Mizerów ) zajmują w tabeli ligowej 6 pozycję, mając na koncie 13 punktów.

Podtrzymane serie.

Polonia remisem 1:1 z Beskidem w Skoczowie, podtrzymała dwie serie. Pierwszą, z bieżącego sezonu - rozegrała siódmy mecz z rzędu bez porażki w rundzie jesiennej, drugą, mniej chlubną - nadal nie wygrała w Skoczowie. Generalnie był to trudny mecz. Gospodarze drużynie z czoła tabeli przeciwstawili ogromną wolę walki, utrudniając tym samym podopiecznym Marka Mazura i Michała Majsnera grę. Z kolei goście widząc, że meczu nie mogą wygrać, zrobili wszystko, żeby go nie przegrać. I nie przegrali.

Początek meczu toczył się pod dyktando Polonii. W pierwszej, trzeciej i piątej minucie doszło do gorących spięć pod bramką gospodarzy, ale zdołali się oni wybronić. Po siedmiu minutach uporządkowali grę i w dziewiątej oraz 12 minucie wyprowadzili groźne kontry, ale skończyło się na strachu na ławce Polonii. Ta w 19 minucie zrewanżowała się kontrą, którą minimalnie niecelnym strzałem głową zakończył Gielza. Dwie minuty później walkę o piłkę w środku pola przegrał Wójcik, ta trafiła do Małojurka, który znalazł się w sytuacji „sam  na sam” z Rafałem Franke i celnym strzałem dał gospodarzom prowadzenie. Po tym golu nastąpił okres  optycznej przewagi miejscowych, którzy agresywnym kryciem, zmusili gości do niedokładnych podań i strat piłki. Odpowiedzią Polonii na taką grę była główka Łęszczaka po rzucie wolnym w 38 minucie, po której piłkę efektowną paradą obronił Trojanowski. I kiedy wydawało się, że przed przerwą nic się nie zmieni, Polonia w doliczonym czasie gry zaatakowała. Z prawej strony zacentrował Badura, po przeciwnej stronie piłkę przejął Wójcik, zagrał wzdłuż bramki, a tam przy słupku znalazł się Gielza i głową skierował piłkę do siatki. Sędzia już gry nie wznawiał. Była to klasyczna bramka „do szatni”.

Sponsorzy i partnerzy klubu