Niewiele ponad godzinę trwał mecz siatkarek Polonii z Olimpią Jawor. W negatywnym tego słowa znaczeniu. Łaziszczanki nie zdołały na dłuższym dystansie podjąć walki z trzecim zespołem w tabeli i gładko przegrały to spotkanie w trzech setach: 18:25, 14:25 i 20:25.
Pierwszą partię od „asa” zaczęła Dorota Rusek, potem Polonia prowadziła jeszcze 2:1 i sprawy w swoje ręce przejęła Olimpia. Uzyskała czteropunktową przewagę, którą gospodynie niwelowały do dwóch „oczek”, ale rywalki ponownie odskakiwały. W tym okresie gry godnymi odnotowania zagraniami gospodyń były ataki Bruderek i Hankus. W środkowej fazie seta podopieczne trenera Rubina zdołały się zmobilizować i doprowadziły do remisów 14:14, 15:15 i 17:17. Wtedy na zagrywkę w zespole z Jawora poszła Mackiewicz, szybko zdobyła dwa punkty, a reszty dzieła dokończyły koleżanki. Pięć punktów z rzędu zrobiło swoje i Olimpia wygrała tę partię do 18.