Urodziny Błażeja Prochownika.

Kolejną rocznicę urodzin świętuje dzisiaj wychowanek naszego klubu - Błażej Prochownik. Naszemu zawodnikowi życzymy dużo zdrowia, szczęścia, wielu chęci i motywacji w podnoszeniu swoich umiejętności piłkarskich, wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia wyznaczonych celów w życiu osobistym i wielu udanych występów w barwach Polonii.

Wszystkiego Najlepszego !!!

Jesienne Derby Powiatu z Gwarkiem.

Przed nami jedyne w rundzie jesiennej Derby Powiatu Mikołowskiego w IV Lidze. W ramach siódmej serii spotkań, piłkarze Polonii zmierzą się na wyjeździe z Gwarkiem Ornontowice.

Gwarek Ornontowice w zeszłym sezonie zajął  w końcowej tabeli trzynastą pozycję. Piłkarze z Ornontowic w 32 rozegranych meczach zdobyli w sumie 40 punktów, na które złożył się bilans 11  zwycięstw, 7 remisów, 14 porażek oraz stosunek bramek 42:44. Od początku bieżącego sezonu, drużyna trenera Łukasza Bilińskiego zanotowała w sześciu kolejkach dziewięć punktów z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek oraz stosunkiem bramek 10:13 przez co plasuje się obecnie na ósmej pozycji w tabeli. W poprzedniej kolejce,  nasz powiatowy rywal zdobył trzy punkty na własnym stadionie po zwycięstwie 2:1 ze Śląskiem Świętochłowice.

Polonia Łaziska do derbowej potyczki przystąpi z dwunastego miejsca w tabeli. Nasza drużyna po rozegraniu sześciu spotkań legitymuje się  siedmioma zdobytymi punktami, na które  składają się dwa zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki oraz siedem goli strzelonych i dziewięć straconych. Łaziszczanie w ubiegłą sobotę odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, pokonując Szombierki Bytom 2:1 po bramkach zdobytych przez Daniela Fabisiaka i Kacpra Zawadzkiego.

Koniec przygody z Pucharem Polski, ale pozostało dobre wrażenie na tle wyżej notowanego przeciwnika.

 W środowe popołudnie, nasi piłkarze rozegrali spotkanie drugiej rundy Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Tychy. Rywalem łaziszczan był aktualny lider rozgrywek III Ligi gr. III- LKS Goczałkowice, w którego szeregach mogliśmy obserwować w akcji m.in. 66-krotnego reprezentanta Polski, a także uczestnika rozgrywek UEFA Champions  League w barwach Borussi Dortmund – Łukasza Piszczka. Kibice, którzy licznie zgromadzili się na trybunach Pol-Areny mogli podziwiać ciekawe widowisko, jakie stworzyły zespoły Polonii i LKS-u Goczałkowice, a na murawie przez pewien czas różnica klas rozgrywkowych nie była nawet bardzo widoczna gdyż obie drużyny zaserwowały nam równorzędną walkę. Pierwsi na prowadzenie wyszli podopieczni trenera Daniela Tukaja po tym jak w 28 minucie, efektownym golem  popisał się najmłodszy na boisku Bartosz Popenda strzelając zza pola karnego gości, bardzo silnie pod poprzeczkę goczałkowickiej bramki. Golkiper przyjezdnych  mógł jedynie przyglądać się jak futbolówka ląduje w siatce LKS-u. Po tym golu przez moment zapachniało niespodzianką na stadionie w Łaziskach Górnych, bo Poloniści schodzili na przerwę z jednobramkową zaliczką. Na początku drugiej odsłony, przyjezdni najpierw w 50  minucie doprowadzili do remisu po golu Hanzela, a następnie Szendzielorza po upływie 60 sekund  wyszli na prowadzenie 2:1. Kropkę nad „i” w doliczonym czasie gry postawił Szendzielorz trafiając na 3:1 i to zespół trenera Damiana Barona awansował do kolejnego etapu rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu tyskiego Podokręgu. Naszym piłkarzom mimo porażki należą się duże podziękowania za ambitną postawę na boisku i przede wszystkim nawiązanie równorzędnej walki z solidnym trzecioligowcem tym bardziej, że Polonia zagrała dziś w eksperymentalnym składzie.

Mecz II rundy Pucharu Polski z LKS-em Goczałkowice.

Z areny ligowej przenosimy się do  rozgrywek pucharowych. W najbliższą środę, piłkarze Polonii rozegrają zaległy mecz drugiej rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Tychy, a jej rywalem będzie aktualny lider III Ligi gr. III – LKS Goczałkowice  mający w składzie m.in. 66-krotnego reprezentanta Polski, Łukasza Piszczka. W kwestii przypomnienia, zespół z Goczałkowic w poprzedniej rundzie pokonał 4:0 Czułowiankę Tychy, a Polonia zwyciężyła 6:1 z Leśnikiem Kobiór.

 

Mecz II rundy Pucharu Polski podokręgu Tychy między Polonią Łaziska i LKS-em Goczałkowice  odbędzie się już w tę środę, 15 września o godz. 17:00 na Stadionie Miejskim w Łaziskach Górnych przy ul. Sportowej 3.

Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy i zachęcamy do żywiołowego dopingu na trybunach !!!

Daniel Tukaj: Na pewno cieszy dzisiaj nasza skuteczność, ale bardziej cieszą wywalczone trzy punkty.

Trener piłkarzy Polonii - Daniel Tukaj po wczorajszym zwycięstwie nad Szombierkami Bytom:

 

Przebieg meczu to momenty dominacji raz jednego, raz drugiego zespołu. Były momenty, kiedy "cierpieliśmy" na boisku, ale były też fazy naszej dobrej gry i w tym czasie właśnie zdobywaliśmy bramki. Dobrze weszliśmy w ten mecz i już na początku, objęliśmy prowadzenie. Później natomiast to drużyna Szombierek doszła do głosu, wyrównała stan meczu i do przerwy mieliśmy remis. Po przerwie, po jednej z akcji udało nam się zdobyć , jak się okazuje, zwycięską bramkę. Na pewno cieszy dzisiaj nasza skuteczność, ale bardziej cieszą wywalczone trzy punkty, które były nam bardzo potrzebne. Dziękuję drużynie za walkę, zaangażowanie i za charakter, który pokazała na boisku, bo właśnie dzięki temu możemy się cieszyć z pierwszego w tym sezonie wyjazdowego zwycięstwa.

Urodzinowy prezent dla trenera Polonii.

Drugie w sezonie, a pierwsze na wyjeździe ligowe zwycięstwo odnieśli wczoraj nasi piłkarze  pokonując w szóstej serii spotkań IV Ligi gr. śląskiej I Szombierki Bytom dzięki czemu  sprawili miłą niespodziankę trenerowi Danielowi Tukajowi, który w miniony piątek  obchodził kolejną rocznicę swoich urodzin.

Mecz w Bytomiu rozpoczął się znakomicie dla łaziszczan. Publiczność ledwie co zajęła miejsca na widowni, a tu już po 50 sekundach gry, Polonia wyszła na prowadzenie. Po akcji zainicjowanej przez Kacpra Zawadzkiego, piłka trafiła na prawą flankę do Błażeja Prochownika, a ten dograł ją do Daniela Fabisiaka, który trafił do siatki z bliskiej odległości. Później, nasi zawodnicy długo utrzymywali się przy piłce nie dając zbyt wiele do wykazania się gospodarzom. Ci co prawda kilkukrotnie próbowali bardziej zagrozić naszej defensywie, a jedną z okazji w 32 minucie zamienili na wyrównującego gola po tym jak w zamieszaniu  dobrze odnalazł się Śliwa uderzając futbolówkę nie do obrony.

Sponsorzy i partnerzy klubu