Postraszyły w drugim secie.

W drugoligowej konfrontacji siatkarek Częstochowianki i Polonii, faworytem były gospodynie. Walcząc o play off, chciały podtrzymać pasmo zwycięstw, ale jak powiedział trener, Paweł Kapica, nie lekceważą zespołu z Łazisk, bo przy ambitnej grze zawodniczek Polonii, takie podejście może zakończyć się niespodzianką. Podopieczne trenera Sławomira Rubina też miały swój cel. One walczą o miejsce pozwalające na organizację turnieju o utrzymanie w lidze i każdy punkt może być na wagę złota.

Powalczyć pod Jasną Górą.

W pierwszym meczu drugiej rundy siatkarki Polonii nie powalczyły, przegrywając w trzech setach z Olimpią Jawor. Przed nimi kolejny trudny mecz, tym razem w Częstochowie z Częstochowianką. Zespołem, który plasuje się o dwa miejsca wyżej w tabeli, ale różnica punktowa między tymi zespołami, to przepaść. Dzieli je aż 12 punktów. Czy pod Jasną Górą Polonia będzie w stanie powalczyć i urwać gospodyniom choćby seta – zobaczymy w sobotę.

W pierwszej rundzie Częstochowianka wygrała w Łaziskach 3:0 (15:21, 15:20, 15:21). Teraz też jest chyba na fali, bo w minioną sobotę wygrała na trudnym terenie w Świdnicy 3:2 i zapewne będzie chciała pójść „za ciosem”. Stąd też przed Polonią trudne zadanie, ale w sporcie każda konfrontacja czy rywalizacja jest trudnym zadaniem. Trudnym, ale do wykonania, gdyż to, że w Częstochowie można zdobyć punkty, pokazały w pierwszej rundzie MKS Świdnica i AZS Uni Opole. Pora zatem na Polonię.

Mecz Częstochowianki z Polonią rozegrany zostanie w najbliższą sobotę, 3 grudnia o godzinie 17.00 w hali sportowej przy ulicy Rejtana 7c.

 

Dystans rośnie.

W dziesiątej kolejce rozgrywek drugiej ligi siatkarek zanotowano jedną niespodziankę. Na własnym parkiecie tylko jeden punkt zdobył wicelider rozgrywek, MKS Świdnica, przegrywając z Częstochowianką 2:3. Spotkanie to było bardzo zacięte, a cztery sety kończyły się zwycięstwami „na przewagi”. W pozostałych meczach zgodnie z planem. Polonia przegrywając z Olimpią Jawor 0:3, przy zwycięstwie za trzy punkty Łaskovii, praktycznie straciła szansę na wyjście z grupy barażowej. Dystans do „bezpiecznego miejsca” w tabeli zwiększył się do sześciu punktów i będzie bardzo trudny do odrobienia. Chyba że podopieczne Sławomira Rubina „złapią” formę i wejdą na „wysokie obroty”, zdobywając punkty już w najbliższym meczu. Póki co, trzeba się skupić na utrzymaniu siódmego miejsca, dającego prawo organizowania turnieju o utrzymanie się w tej klasie rozgrywek.

Wyniki dziesiątej kolejki:

Szybki mecz siatkarek.

Niewiele ponad godzinę trwał mecz siatkarek Polonii z Olimpią Jawor. W negatywnym tego słowa znaczeniu. Łaziszczanki nie zdołały na dłuższym dystansie podjąć walki z trzecim zespołem w tabeli i gładko przegrały to spotkanie w trzech setach: 18:25, 14:25 i 20:25.

Pierwszą partię od „asa” zaczęła Dorota Rusek, potem Polonia prowadziła jeszcze 2:1 i sprawy w swoje ręce przejęła Olimpia. Uzyskała czteropunktową przewagę, którą gospodynie niwelowały do dwóch „oczek”, ale rywalki ponownie odskakiwały. W tym okresie gry godnymi odnotowania zagraniami gospodyń były ataki Bruderek i Hankus. W środkowej fazie seta podopieczne trenera Rubina zdołały się zmobilizować i doprowadziły do remisów 14:14, 15:15 i 17:17. Wtedy na zagrywkę w zespole z Jawora poszła Mackiewicz, szybko zdobyła dwa punkty, a reszty dzieła dokończyły koleżanki. Pięć punktów z rzędu zrobiło swoje i Olimpia wygrała tę partię do 18.

Liga bez przystanków.

Tydzień temu zakończyła się pierwsza runda rozgrywek drugiej ligi siatkówki kobiet, a w nadchodzący weekend już rozpoczyna się druga. Zespoły nie mają czasu na trening i ewentualne korekty w składach czy taktyce. Do drugiej części ligowej rywalizacji muszą przystąpić „z marszu”.

Polonia drugą rundę rozgrywek rozpocznie we własnej hali. Łaziszczanki podejmować będą trzeci zespół tabeli – Olimpię Jawor. W pierwszej rundzie Olimpia zgromadziła na swoim koncie 16 punktów, wygrywając pięć meczów (trzy razy po 3:0 i dwukrotnie po 3:1) oraz trzy przegrywając (raz 2:3 i dwa razy po 1:3). Przed podopiecznym trenera Rubina stoi trudne zadanie, ale kto wie. Kobieca siatkówka „zmienną jest” i być może gospodynie będą miały „swój dzień”, a rywalki niekoniecznie. A ponadto, charakterem na parkiecie też można wiele zdziałać!

Mecz Polonii z Olimpią Jawor rozegrany zostanie w sobotę, 26 listopada o godzinie 18.00, w hali sportowej MOSiR, przy ulicy Ogrodowej 50. Zapraszamy!

 

Za wysokie progi.

Siatkarki drugiej ligi zakończyły pierwszą rundę fazy zasadniczej rozgrywek. W ostatniej kolejce Polonia podejmowała lidera – ECO AZS Uni Opole. Zgodnie z przewidywaniami, mecz wygrały akademiczki 3:0 (25:14, 26.24, 25:12), będąc zespołem o klasę lepszym. W secie pierwszym i trzecim, bo set drugi był pod względem sportowym setem najsłabszym, choć z punktu widzenia gospodyń, najbardziej emocjonującym, gdyż przegrały go „na przewagi”. I gdyby nie ilość błędów popełnionych w tej partii prze oba zespoły, to jego ocena byłaby zupełnie inna.

W pierwszej partii po atakach Hankus i Bruderek, Polonia objęła prowadzenie 2:1. W tym fragmencie oba zespoły (a szczególnie gospodynie) pokazały kilka dobrych akcji w polu, co dobrze rokowało dla miejscowych na kolejne akcje. Jednak opolanki szybko ostudziły zapędy podopiecznych Sławomira Rubina i po skutecznych blokach, dobrej zagrywce i atakach z szóstej strefy, szybko odskoczyły na dzisięciopunktowy dystans (16:6). Gospodynie przy wyniku 11:18, „postawiły” pierwszy blok, ale niewiele to dało, gdyż rywalki wygrały tę partię do 14.

Sponsorzy i partnerzy klubu